• Czy ktoś z was ma robioną instalacje c.o lub c.w.u tanimi rurkami Pex?

    Na allegro bardzo wiele osób kupuje właśnie te rurki wiec zapewne wieku forumowiczów też takie ma u siebie:

    Diamond, Perfexim ,Unipex,PH TYTAN,AQUALPEX firmy Global Trade .Ja słyszałam zaś dużo pozytywnych opinii dlatego możne ktoś się znajdzie kto takie rury ma u siebie. A co do awarii to jakoś nie chce mi się wierzyć że bez uszkodzenia mechanicznego taka rurka sama od siebie może pęknąć. I obawiam się że złe opinie o nich są wyssane z palca i podżegane przez firmy które takie same rurki sprzedają o 100% drożej. No właśnie że tam nie było nic co by potwierdzało ze te rurki są kiepskie , a wręcz jestem przekonana że nie warto dopłacać do tych droższych, może ktoś się odezwie kto posada takie tanie rurki juz jakiś czas i czy miał z nimi jakieś problemy.

     

    Czy któreś z nich są warte uwagi? U mnie w pracy zastosowaliśmy rurki Global Trade do CWU i CO jako instalacja modernizowana miała spełniać określone zadania i kosztować jak najmniej.w sumie nie wiem od jak dawna stosowane są rury typu pex, zetknąłem się z nimi jakieś 10-12 lat temu, konkretnie z rurami z polietylenu sieciowanego z osłoną antydyfuzyjną systemu Kan-therm (w ówczesnej jego wersji, teraz mają chyba kilka typów rur do wyboru), instalacje na nich chodzą bez problemu do dziś, oczywiście większość z nich jest zakryta (podlogówki, podejścia pod grzejniki w posadzkach i ścianach, instalacje wody zimnej i cieplej w bruzdach), natomiast w mieszkaniu rodziców są 'odkryte" cześciowo instalacje wodne (tzn. zabudowane ale tak że kilka razy zabudowa była demontowana i mgłem je oblukać), oraz na wierzchu jest podejście od pionu do dwóch grzejników (to mieszkanie w bloku z typowym pionem w narożniku pomieszczenia), i z tego co moge powiedzieć to: szczelność połaczeń prasowanych i skręcanych jest bez zarzutu, z wyglądu rurka trochę zmatowiała, w dotyku wydaje sie że jest twardsza, znacznie mniej elastyczna niż była za nowości

    za kilka miesięcy będę musiał zakupić materiał na podłogówkę w domu (coś ok. 150m2), i jeszcze nie wiem co wybiorę, na pewno ważnym kryterium będzie cena, ale na pewno zanim zdecyduję przeliczę też kilka wariantów, i na pewno ze względu na powyższe jednym z nich będzie Kan, zresztą czasem przy kompleksowym zamówieniu wychodzi podobnie a może i taniej niż chińszczyzna, może podobnie jest w tej branży, sama udrażnianie kanalizacji  rurka może i trszke droższa ale na innych elementach może być taniej, no i projekt c.o. można dostać gratis 

    Ze względu ze jest to dość duży obiekt wspomagamy się układem hydroforu z lat 70-tych który lubi szaleć w zakresie ciśnienia i tak eksploatowana jest instalacja w zakresie 0,3 - 0,7 MPa.

    Rurki zachowują się bardzo pozytywnie-łączone w ok 6 miejscach na odcinku 30m(skręcaniem)nic nie pęka,nie cieknie nie wykazuje zmian (eksploatacja ponad 24mc)

    Myślę ze jeśli będę kupował rurki do siebie wybiorę właśnie takie 

    Proszę o wypowiedzi osoby które maja rurki którejś z firm czy maja z nimi jakieś problemy.


    votre commentaire
  • Posiadam działkę budowlaną na wsi blisko słupa WN 220KV. Mam możliwość budowy domu w odległości ok 40 m od osi biegnącej lini WN oraz ok 50m od samego słupa (wysoki słup konstrukcji szkieletowej). Blisko działki dostęp do wszystkich mediów (woda, gaz, prąd, internet). Dwa domy już wybudowane stoją jeszcze bliżej tego słupa (pod drugiej stronie)

    Pomijać bliskość linii WN działka nie ma wad a przede wszystkim jest "darmowa" - mamy ją w rodzinie od kilkudziesięciu lat. 

    Miał ktoś podobny dylemat lub mieszka w pobliżu takiej linii? Chętnie poczytam wasze doświadczenia i rady. Aktualnie jestem w kropce. Pytanie czy 50 metrów od linii 220kV metalowe elementy już brzęczą ? Kiedyś zimą stałem centralnie pod linią 220kV , (pi razy oko z 15m poniżej srodkowego przewodu , chyba to była linia z Mikułowej do Świebodzic) to metalowy statyw szczypał w łapy jak diabli , instrument w plastikowej obudowie (tani Topcon) zgłupiał totalnie, Sokkia w metalowej obudowie działała, wyładowania ulotowe skwierczały jak skwarki na patelni.Z tego co wyczytałem to w takiej odległości pole elektromagnetyczne jest już całkowicie w normie. Chodź oficjalnie nikt nie udowodnił chyba szkodliwości tego pola na życie ludzkie. Jeśli komuś wpadł w oko artykuł na ten temat chętnie poczytam. Czym więcej opinii i wiedzy tym lepiej.

    Echo Mszczonowa - Wysokie napięcie w gminie Mszczonów?

    Znam ludzi którzy mieszkają 67m od osi takiej linii (przęsło 440metrów), 155m od słupa. Spróbuję podpytać przy okazji, z 10 lat już mieszkają, płaskie pole, skraj wsi. Kiedyś jak szukałem działki to znalazłem "okazje", działka była za połowę ceny w stosunku do innych w tej okolicy. Oprócz linii WN jak dla mnie bez wad. No i zacząłem szukać opinii w internecie osób, które mieszkają w takich warunkach - wystarczająco się wystraszyłem aby zrezygnować. Raczej nikt nie ma interesu aby pisać bzdury na ten temat (każdy raczej swoje chwali) a było wiele negatywnych opinii. Azbest też kiedyś był ok, czy plomby do zębów z rtęcią a teraz jest ok linia WN 50m od domu, ale zobaczymy co na to powiedzą badania, które zostaną wykonane w przyszłości.

    Teraz buduje się 300m od takiej linii, ale jak przechodzę pod nią to słyszę taki specyficzny dźwięk... jeśli on się rozchodzi to pewnie pole elektromagnetyczne też. wysoki blok jeszcze bliżej linii WN (dokładnie nie wiem jakiego napięcia, ale bzyczy jeżeli to o czymś świadczy). Kiedyś brałem pod uwagę kupno mieszkania w tym bloku i oglądałem. Wcale cena nie odbiegała od innych w tej okolicy. Też o problemach zdrowotnych mieszkańców nie słyszałem.

    Ciekawy jednak jestem porównania natężenia pola elektromagnetycznego w odległości 50m od takiej linii z polem generowanym przez telefon w kieszeni z odległości milimetrów, mikrofali z kilkudziesięciu centymetrów czy zwykłych kabli w ścianie zasilających pracującą kuchenkę elektryczną z kilkudziesięciu centymetrów. Obstawiam, że natężenie od kabli WN z tej odległości będzie wielokrotnie mniejsze. Nie znam się na tym, ale zauważ, że pola takie są tymczasowe i działają na nas stosunkowo krótko, natomiast linia WN działa cały czas gdy w domu śpimy, jemy, pracujemy itd. To chyba tak jak ze wszystkim - co za dużo to nie zdrowo. Nic się nie stanie jeśli poopalamy pogotowie kanalizacyjne   się w słoneczny dzień przez krótki czas, ale gdyby przedłużyć to opalanie do kilku godzin to możemy się poparzyć.

    Gdybym miał się budować, to bym poszukał firmy, która mi to zmierzy dla pewności. Ale raczej ciepło myślałbym o budowie, gdybym miał za darmo działkę w atrakcyjnej okolicy, której jedyną wadą jest względna bliskość (bo 50m to wcale nie tak blisko) linii WN.

    Gdzieś widziałem miernik tego pola, także pewnie można sprawdzić jakie jest jego natężenie w odległości 50m od linii WN.

    W okolicy nie łatwo kupić działkę, a jeśli już to cena odstrasza... bo ani to później sprzedać ani dać dzieciom, albo cena marna będzie. W burzę a jak pokazują ostatnie lata mamy szaleństwo piorunów, silnych wiatrów i tornad trzeba mieć stalowe nerwy. Widoki może i fajne ale jak pi....nie w słupa albo obok to wierz mi antena nie Twoja, a na antenie się zapewne nie skończy. Poza tym dochodzą takie sprawy jak modernizacje linii dziś jest tam 220 kV a za 10 lat może być to już linia dwutorowa, albo 400 kV. Do tego dochodzi bzyczenie które mnie osobiście przyprawia o ciarki, w wilgotny ciepły dzień linię słychać z kilkudziesięciu metrów, no i nie lubię zapachu tego oprysku na podstawę nośną słupa Na Googlamamps zmierzysz że linia WN biegnie circa 20m od budynków. Na zdjęciu wygląda jak dwutorowa linia 220kV. Słyszałeś o masowych pochówkach w tamtych okolicach? Mieszkanie w bloku nad komorą transformatora jest bardziej niebezpieczne.


    votre commentaire
  •  widziec zagrozenie ze strony tak ogromnej masy ludzi z zupelnie innego kregu kulturowego i to sprowadzanych nielegalnie, wbrew spoleczenstwom panstw, do których przybywaja. Ja zyje w Niemczech i wiem, ze nas, zwyklych ludzi nikt o zgode nie pytal. Na Merkel glosowali przede wszystkim bogaci Niemcy, dla których zwyczajne prawa obywatelskie i realna sytuacja w Niemczech nie maja specjalnego znaczenia, gdyz zyja oni w zupelnie innym swiecie, w swoim swiecie. Nie cierpie pisu, ale w sprawie odmowy przyjmowania "uchodzców" z Afryki przyznaje mu w 100% racje. Bo zyc w kraju, w którym zaczyna rzadzic strach przed fala mlodych dzikich i agresywnych mezczyzn, to juz nie przelewki.Człowieku doceń spokój i bezpieczeństwo naszego kraju.Masz znajomych lub przyjaciół w kraju naszej UETa, która zapraszała i nadal zaprasza uchodźców, pani A. Merkel wywodzi się ze sfer chrześcijańsko prawicowych, a na dodatek ma korzenie polskie. Lewacy zawsze będą ofiarami, gdyż nigdy na ziemi nie będzie równośc - spytaj ich jak to jest gdy wieczorem w niektórych dzielnicach np Niemiec nie wyjdziesz na spacer. Zacznij myśleć, a jak tęsknisz  Jeżeli BundesmakrelaSchmergel udowodni, że Jugendamt zabiera także dzieci Arabkom za rozmawianie w domu w języku ojczystym ,a nie niemieckim, to być może rozpatrzy się wniosek "tak skrzywdzonych"o możliwość ich ewentualnego przyjęcia do nas pod warunkiem zaistnienia istotnej przydatności gospodarczej.Pytanie jest takie:Jasne, i te służby zwłaszcza rosyjskie tak pięknie sobie współpracowały. A zwłaszcza Francuzi chcieli, by im się na głowę zwalili uciekinierzy. Kraje zachodnie może i zbyt pochopnie poparły tzw. Arabską wiosnę, ale wywołała ją zwykła BIEDA i pewnie paru przywódców religijnych. Zyskał na niej radykalny islam, czyli wszystkie prawicowe ugrupowania. Z punktu widzenia Europy okazało się to niekorzystne.W niemieckim internecie sa tez strony, na których informuje sie ludzi przez krótkie reportarze o prawdziwych powodach naplywu migrantów z Afryki, a sa to duze pieniadze, za którymi stoja mozni tego swiata. Poza tym naplyw takich mas "uchodzców" podobno nie jest przypadkowe, a celowo planowane. Oczywiscie blogi i strony te sa nieoficjalne, a niemieckie media panstwowe zamiataja temat pod dywan i udaja, ze nic nie wiedza.

    -Czy uda się jej udowodnić, że wszystkie rodziny i nacje traktuje "Ona" jednakowo, a Polskę chociaż poważnie. Islam to agresywna, bardzo niebezpieczna ideologia rodem ze średniowiecza. Nie integrują się, narzucają (a przynajmniej próbują narzucać) swoje prawa innym, przedmiotowo traktują kobiety. Wszędzie gdzie są skupiska muzułmanów nachodźców wzrasta przestępczość, dochodzi do gwałtów na białych kobietach. No i koszty ich utrzymania. Chcemy tego w Polsce?Jeśli dzisiejsze narody sie roztopią, a Europa stanie sie konglomeratem różnych grup to wiadomo po co. Obce sobie grupy nie zjednoczą sie w walce przeciwko JEDNEMU rządowi, który bedzie rządził całą Europą. Z Niemiec. Amerykanie i ich geopolityka. Europa stawała się zbyt mocna dla nich i Rosji. Zobaczyli na przykładzie Chin co się dzieje jak się popuści paska. No i oczywiście Izrael, który bardzo się ucieszył z obecnego obrotu sytuacji, bo to głównie Izraelici stoją za tym całym bałaganem.


    votre commentaire
  • szukając projektu przerzuciłam ich setki i naprawdę trudno jest znaleźć z garderobą, pralnio-suszarnią, warsztatem, spiżarką a na pewno nie znajdzie się typowej parterówki z tymi pomieszczeniami...A wg mnie zbędna jeśli tylko układ pomieszczeń w domu na to pozwala Mam kotłownię ponad 14 mkw. Jest długa i będzie podzielona (ale bez żadnych ścianek) na dwie części-piec i reku, a druga część pralka itp. Będzie tam-pralka, zlew roboczy, nad zlewem pewnie zawisną ze dwie suszarki  na przeciwnej ścianie regał na graty, zamrażarka, odkurzacz mamy centralny (nie wyobrażam sobie budować nowy dom i tego nie zrobić), deska do prasowania będzie tam schowana ale prasować lubię przed TV więc będę sobie szła do salonu czy sypialni z tym  bo TV w kotłowni to byłoby przegięcie  mop z pewnością też tam wejdzie 

    Była pralnia w naszym projekcie, zrezygnowałam z niej na rzecz garderoby dla córki. Co to za pralnia 2,5 mkw? Pralka by weszła i zlew, o prasowaniu tam można zapomnieć. Chyba że ktoś mówi o pralni-suszarni-prasowalni z prawdziwego zdarzenia, gdzie są dwie pralki, suszarka bębnowa (choć jak suszarka to po co komu suszarno prasowalnia?  ) i rzędy szafek stojących i wiszących plus stacja parowa i mega wielka deska. Ale to nie dla mnie, szkoda mi na to metrażu.

    mój domek (gotowiec) ma niedużą powierzchnię użytkową, zaledwie 130m2 ale nad garażem przewidziano 2 pomieszczenia : garderobę oraz pralnio-suszarnię do której wchodzi się z łazienki. W pralni są 2 okna, normalne i dachowe co zapewnia cyrkulację powietrza, grzejnik też jest więc pranie schnie błyskawicznie.Wg. mnie pralnia jest nieodzowna. W naszej pralni- schowku mieści się: kosz na brudne rzeczy do prania, pralka, zlew dwukomorowy na przepierki ręczne, mycie brudnych butów ( po pracach w ogrodzie, po grzybobraniu), nad zlewem niewielka suszarka, regał na ścierki, chemię, zapas ręczników papierowych, pap. toaletowego, mydła i innych takich, odkurzacz, żelazko, deska do prasowania, wiadro, mop, miotła, miotełka z szufelka. 

    Nie wyobrażam sobie trzymanie tego całego ambarasu gdzie indziej. Pralnię polecam zdecydowanie.Moja pralnia znajduje się w piwnicy - bo tylko tam wygospodarowałam miejsce, także na wiaderka, mopy, proszki i inne detergenty, a także ustawiłam kilka szafek kuchennych, zlew i kuchenkę gazową, bo często właśnie tam robię przetwory i zagotowuję słoiki. Na przetwory to bardzo wygodne miejsce, jednak te wędrówki ludów z praniem są wkurzające, bo wiecznie ktoś czegoś szuka - czy jeszcze w koszu z brudami w górnej łazience , czy już na dole przygotowane do prania, a może na suszarce ... a potem znowu z tym wszystkim poprasowanym na górę do szaf w projekcie planeta , smieszna jest ta podana użytkowa, 130mkw brzmi zachęcająco, a tak naprawdę chyba w tej pow. nawet nie ma garazu i kotłowni, już nie wspomnę o tym, że pokoje na poddaszu po podłogach mają więcej mkw.

    ale wiadomo, że nie napiszą , że dom posiada 180mkw pow. uzytkowej, bo to już jest róznica.

    a szczerze powiedziawszy nie wszyscy na to zwracają uwagę, tylko zobaczą 130mkw i wow, bierzemy go (czyli ten projekt) 

    Niestety wielu inwestorów patrzy głównie na piękną bryłę zewnętrzną, dopiero po zamieszkaniu wychodzą minusy...


    votre commentaire
  • Trzeba by przeanalizować motywy migracji. Gdy czytam rozmowy z imigrantami, to nie pojawia się prosty problem braku gotówki, ale raczej znalezienia sobie miejsca do życia, gdzie można zarobić i znaleźć perspektywy na dobre, bezpieczne życie. Z wiarą, że w bogatej Europie i bogatych miastach będzie o to łatwiej.Gdy mowa o „większości” to chciałbym widzieć statystyki. Bo zapewne jest to prawda, dla niektórych kierunków migracji, ale nie dla wszystkich. Czy „ludzie z klasy średniej” są takim dobrym nabytkiem, to nie jestem pewien. Spotkałem się z opisem problemów syryjskich imigrantów z klasy średniej w USA, gdy nie chcieli oni podjąć pracy poniżej kwalifikacji, a pracy zgodnej z kwalifikacjami nie potrafili znaleźć. Migracja często oznacza deklasację i na razie nie znaleziono na to lekarstwa. Póki tak jest, imigrant z „klasy niższej” może łatwiej odnaleźć się w nowym dla siebie miejscu.

    Co do „gestu Merkel” dodałbym, że obowiązek przyjmowania imigrantów spada w UE na państwa graniczne, a tak się złożyło, że wszystkie miały mniejsze (Hiszpania, Włochy), lub większe (Grecja) problemy gospodarcze, które utrudniały przyjmowania i humanitarne traktowanie imigrantów. Nie był to więc tylko gest humanitarny wobec imigrantów, ale także gest solidarności wobec innych państw europejskich. Śledzę w miarę dokładnie media niemieckojęzyczne, i nawet w tych z głównego nurtu można między wierszami wyczytać, że coraz większym problemem jest „zagospodarowanie” fali imigrantów, bo większość z nich ma minimalne wykształcenie, a bardzo często są to w ogóle analfabeci. Wielokrotnie słyszałem w TV ARD informację o tym, że nadzieje Niemców na napływ lekarzy, informatyków czy architektów były bezzasadne. Nawet jeśli tacy uciekali, to Turcja przytrzymuje ich u siebie, blokując im wyjazd do Europy.Kiedyś mieszkałem w kraju, w którym prawie wszyscy są imigrantami. Tym krajem jest Republika Południowej Afryki, nazywana dumnie Rainbow Nation. Są tam Afrykańczycy, którzy przeważnie przywędrowali z północy i w dalszym ciągu docierają. Są tam Afrykanerzy, czyli pierwsi osadnicy z Europy ok. 350 lat temu. Są tam Brytyjczycy, którzy zaczęli przybywać po odkryciu złota przez Afrykanerów. Są tam przedstawiciele wszystkich narodów europejskich, również Polacy w liczbie ok. 20 tys. Są tam Hindusi i Pakistańczycy, a ostatnio do RPA docierają masowo Chińczycy.

    O tym, jak mocna jest integracja tego tęczowego klimatyzator do domu  narodu świadczy fakt, że tylko ok. 500 osób (z 20 000) polskiego pochodzenia uczestniczy w życiu Polonii RPA i bierze udział w imprezach organizowanych przez ambasadę w Pretorii. Pobyt w RPA nauczył mnie ślepoty na kolor skóry, narodowość, światopogląd, kulturę, przekonania polityczne, orientacje seksualne, itp. I myślę, że colour blindness w trochę szerszym rozumieniu jest drogowskazem dla świata na nadchodzące lata.

    Image result for drut kolczasty

    Bariery, choćby nie wiem jak mocne, nie powstrzymają wędrówki ludów. Tem proces może być opanowany tylko i wyłącznie przez rozwiązywanie lokalnych problemów krajów, z których ludzie wyruszają w drogę. A robią to z różnych powodów: wojny, głód, bieda, prześladowania, kataklizmy, epidemie i wiele innych spraw. Takie zadanie przekracza możliwości jednego państwa – bogatsze kraje świata muszą problem wędrówki ludów rozwiązywać wspólnymi siłami.

    Jeśli ktoś atakuje Merkel, to nie za „dobre serce” tylko za, de facto, złamanie tak niemieckiego, jak i unijnego prawa. Tylko na nieszczęście Niemców Merkel uczyniła wokół siebie taką pustkę polityczną, że jest nie do zastąpienia. SPD czy Die Linke w sprawie imigrantów są jeszcze bardziej oderwani od realiów, niż CDU. CSU stąpa po ziemi realistycznie, ale nie ma siły dla przeforsowania swoich pomysłów lub cierpi na brak przywódcy typu F. J. Strauss.

    To może być myśl, bo jednym z elementów jest możliwość znalezienia dla siebie miejsca (i płatnego zatrudnienia) na miejscu. To jednak nie jest też takie proste — zauważ proszę, że np. do Polski próbują się dostać Czeczeni, których wypycha nie tyle niemożność stworzenia „kibuców eksportujących do UE”, co warunki polityczne. Zresztą nawet tam, gdzie nie ma kwestii politycznych, to jeśli opieramy gospodarkę o produkcję rolną to od razu mamy dwa problemy — pierwszy, to jednak umiarkowane zyski, drugi to kwestia zależności od pogody (co ma tym większe znaczenie, im większe problemy sprawia klimat).


    votre commentaire


    Suivre le flux RSS des articles de cette rubrique
    Suivre le flux RSS des commentaires de cette rubrique